Kontenery biurowe i budowlane
Autor: tomekwie o Thursday 4. September 2008
Cześć Artur! Co tam u Ciebie? Jak wakacje spędzasz? Nie tęskno Ci za naszym pokojem w akademiku? Ja raczej nie mam czasu tęsknić, podłapałem wakacyjną pracę. Praca jak praca – na budowie. Łatwo nie jest, ale nie narzekam, bo i kasa dodatkowa wleci i opalę się jak na wakacjach w Chorwacji… A poza tym – co miałbym robić w domu przez wakacje? Przecież nie będę siedział i się uczył. W każdym razie mam nową pasję, właśnie dzięki tej pracy. Wieczorami siedzę w internecie i zagłębiam wiedzę na jej temat. Pewnie umierasz z ciekawości, co? Uśmiejesz się. Jesteś gotowy? Kontenery. Śmieszne? Nie że takie tylko, co jakiś towar przewożą, jakieś kontenery portowe czy coś. Już Ci mówię, jak to się zaczęło. Przyszedłem pierwszego dnia do pracy i chciałem się przebrać, więc stanąłem gdzieś z boku i zacząłem zmieniać ciuchy. Brygadzista spojrzał na mnie z ukosa i mówi: - Do szatni to niełaska? Trochę się zmieszałem, rozejrzałem się, stoją jakieś kontenery budowlane, ale przecież to nie o tym mówił chyba. Zresztą już się przebrałem, więc rzuciłem gdzieś ubrania i poszedłem pracować. Po południu byłem cały umorusany, zwróciłem uwagę, że tylko ja przy wyjściu wyglądałem jak kopciuch, więc zapytałem brygadzistę jak to jest. Znowu mnie zmierzył dziwnie i powiedział: - Najwidoczniej ty nie lubisz korzystać z prysznica. Z prysznica? Gdzie niby – pomyślałem. Całe szczęście rozmowę usłyszał jeden z kolegów, który od początku był dla mnie miły. On wyjaśnił tajemnicę. – Widzisz te kontenery budowlane? Ten dwa po prawej to kontenery biurowe, te po lewej to kontenery sanitarne – wytłumaczył. Oniemiałem. W tych kontenerach były szatnie, biuro budowy i łazienka z prysznicem! W takich zwykłych blaszanych klockach! Mało tego – przeszukałem internet i znalazłem kontenery mieszkalne. One mają nawet okna z okiennicami i kosztują gorsze! Teraz zwracam uwagę na wszystkie kontenery budowlane i zastanawiam się, co w nich jest. Czasem są to ewidentnie kontenery biurowe, innym razem z kontenerów zrobiono sklep. Świetny pomysł. I tak sobie marzę – może by kupić ze dwa kontenery biurowe lub mieszkalne i postawić na naszej działce nad rzeką? Już Cię tam zapraszam! Pozdrawiam. Łukasz.